FACEBOOK

DWOREK NOCLEGI

DOBRE JEDZENIE :)

Utrzymanie witryny - kliknij!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kawały i Dowcipy
Klejnociki
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. 
- Wyłaź z łóżka ! - krzyczy mąż do kochanka. 
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: 
- Nie wygłupiaj się, daj szansę ! 
Na to mąż do kochanka: 
- No dobra, rozbujaj !
 
U lekarza
W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy. 
- Czy dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz. 
- Piersią - odpowiedziała kobieta. 
- W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwilę je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział: 
- Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka! 
- Co się pan dziwi? Jestem jego babcią...., ale przyjść było warto
 
Egazmin
Egzamin przed komisją na studia prawnicze: 
Egzaminator: - Dlaczego zdecydował sie Pan studiować na Wydziale Prawa? 
Student: - Tato, nie wygłupiaj się.... 
 
Wypadek
Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pyl - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie... 
Rabin mówi do księdza: to niemożliwe, że żyjemy... 
Ksiądz: no właśnie - to musi być znak od Szefa... 
Rabin: tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili. 
Ksiądz: tak, koniec waśni między religiami... 
Rabin (wyciąga piersiówkę): napijmy się, żeby to uczcić. 
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddal rabinowi. 
Rabin zakręcił i schował. 
Ksiądz: a ty ???? 
Rabin: a ja? ja poczekam, aż przyjedzie policja 
 
Propozycja
Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym... Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten sukinsyn użył monet!!!
 
U dentysty
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy
nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze? 
 
Public Relations
Prezes firmy wzywa szefa od PR:
- Słuchaj - mówi - mamy kiepskie notowania w prasie, wymyśl coś. Ma być tanio, ale tak, żeby wszystkie media o tym mówiły i żeby pracownicy też byli zadowoleni.
Facet chwilę się zastanawia.
- Mam! - mówi po chwili. - Najlepiej by było, gdyby pan się powiesił: sznurek tani, wszystkie media napiszą, a i załoga się ucieszy. 
 
Wizyta ...
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi standardowy zestaw pytań:
- A ile masz lat?
- Siedem...
- A do kościółka chodzisz?
- Chodzę...
- Co niedziela?
- Co niedziela...
- Z całą rodziną?
- Z całą...
- A do, którego?
- Do Carrefoura.... 
 
Rosyjscy naukowcy
Rosyjscy naukowcy po wieloletnich badaniach ustalili, że gdyby całą wodę z atmosfery ziemskiej, gleby, wszystkich mórz, jezior, rzek, stawów i strumyków świata wlać do jednej rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka miałaby taką długość, że ja pier****! 
 
Buciki
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają.....
weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 nast. » koniec »»

Pozycje :: 11 - 20 z 57
 
 
 
 
 

HIM

HIM

Sondy

Czy to dobrze że nie było imprezy sylwestrowej na kazimierskim rynku w tym roku?
 

Logowanie

UTRUDNIENIA NA DROGACH W KRAKOWIE

 

 

KOMUNIKACJA MIEJSKA KRAKÓW

 

 

POGODA NA JUTRO

Pogoda w Kazimierzy Wielkiej

Utrzymanie witryny:

SZACUNEK

KSIĘGOWOŚĆ